Wersja Polska English version

Szef polskiej dyplomacji o sytuacji na Ukrainie

Czy ci którzy w 2005 podłożyli atrapy bomb w Warszawie mogą ponownie „zaatakować” przed wyborami (tymi albo jesiennymi)? Nie wykluczałbym.

Znowu? Dziadek Jarek świruje. https://t.co/2y1tVGk4Ex

Konfederacja Ambasadorów RP po ataku na polskiego ambasadora: dyplomatyczne dyletanctwo https://t.co/XNzn5Owu0c

Judeosceptyczne poczucie humoru. https://t.co/A7hNgix3jc

ZIOBRO KŁAMIE‼️
Nie przyzna, że PO-PSL wprowadziło:
✔️ zaostrzenie kar za pedofile, prostytucje i pornografię dziecięca
✔️ nowe przestępstwa przeciw pedofilom
✔️ zakaz pochwalania pedofili
✔️ obowiązek niekaralności wychowawców i opiekunów
✔️ nowe uprawnienia Policji

-„W sensie prawa Ukraina ma prawo do monopolu użycia siły na swoim terytorium” – powiedział minister Radosław Sikorski w rozmowie z red. Moniką Olejnik o decyzji władz ukraińskich, które rozpoczęły operację odbijania wschodnich części kraju z rąk separatystów. – „Jeżeli jacyś niezidentyfikowani ludzie zajmują lotnisko, to Ukraina ma prawo je odebrać. Natomiast nie wiemy, co zrobi Rosja” – dodał. Minister podkreślił, że Ukraina jest w bardzo ciężkiej sytuacji, a państwo zostało poważnie osłabione przez poprzednie rządy. Zdaniem szefa polskiej dyplomacji Ukraina nie może obecnie liczyć na wsparcie militarne z Zachodu. – „Pomocy militarnej udziela się sojusznikom, a Ukraina formalnie sojusznikiem nie jest” – zwrócił uwagę. Dodał jednak, że nasz sąsiad może liczyć na międzynarodową pomoc finansową i wkrótce taką otrzyma. Minister mówił także o możliwości stałego stacjonowania w Polsce brygady amerykańskiej oraz o katastrofie smoleńskiej.

Radosław Sikorski we wtorek był gościem red. Moniki Olejnik w „Kropce nad i”, a w środę red. Doroty Gawryluk w Polsat News. Wywiady do obejrzenia w TVN 24 oraz Polsat News.

ak