Wersja Polska English version

“Państwo nie powinno być tanie, państwo powinno być solidne”

Nie rozmawiałem z New York Times.

Nie ma wątpliwości, że Kraje Partnerstwa Wschodniego zbliżyły się do Unii Europejskiej bardziej niż kiedykolwiek - mówił Tusk.

https://t.co/PAwcInk0Pp

Bez wódki nie zrozumiesz.

After 10 years of #EasternPartnership there's more Armenia, Azerbaijan, Belarus, Georgia, Moldova and Ukraine in the EU, and more 🇪🇺 in 🇦🇲🇦🇿🇧🇾🇬🇪🇲🇩🇺🇦 than ever before. We are not only neighbours, we are members of the same European family.
https://t.co/vru9Ntg4C7

Tech companies have had the opportunity to self-regulate and they’ve failed. It’s now time for Congress to act against extremist content online. Americans urgently deserve better. https://t.co/ES4NyuPG8G

“Państwo nie powinno być tanie, państwo powinno być solidne. Myśląc o inwestycjach, musimy brać pod uwagę horyzont dekad, a nie to, co napiszą tabloidy”- stwierdza w wywiadzie dla “Tygodnika Powszechnego” Radosław Sikorski. W rozmowie z red. Pawłem Reszką marszałek Sejmu wspomina dramatyczny początek ubiegłego roku na Ukrainie,  podsumowuje mijający rok, opowiada o wyzwaniach, jakie stanęły przed nim po wyborze na marszałka Sejmu, a także o swoistym teatrze politycznym, który zdominował dzisiejszą politykę.
W rozmowie poruszono także kwestię afery podsłuchowej i wywiadu dla portalu “Politico: “ Zacznijmy od tzw. afery podsłuchowej. Przypomnę, że prokuratura bada, kto był autorem podsłuchu, a ja jestem przez śledczych uznany za poszkodowanego. Politico? Każdemu, kto ma dobre pióro i temperament polityczny, zdarza się powiedzieć  o słowo za dużo. Sądziłem, że ta rozmowa będzie off the record, dziennikarz zrozumiał więcej, niż powiedziałem o anegdocie, która wówczas krążyła po Warszawie. Media przydały sprawie znacznie większą wagę niż na to zasługiwała” – mówi marszałek, dodając,iż kwestia tzw. “kilometrówek”: “ To pokłosie systemu rozliczeń podróży poselskich, który jest oparty na zaufaniu: na oświadczeniach samych posłów, od których nie były wymagane dzienniki podróży. Skoro nie były wymagane, to się ich nie trzymało.Teraz trudno udowodnić, gdzie się było 3, 5 czy 7 lat temu. Sprawa jest w prokuraturze, mam nadzieję, że śledczy wyjaśnią wszelkie wątpliwości”.
 
Cała rozmowa w najnowszym numerze “Tygodnika Powszechnego”, 4.01.2015, str.24 – 26.
ak